W „Czwórce” czas cofnął się o 60 lat podczas jubileuszu szkoły

FOT. Urząd Miejski w Wadowicach
W Szkole Podstawowej nr 4 w Wadowicach tego dnia trudno było mówić o zwykłej akademii. W szkolnych murach przez niemal cztery godziny spotkały się wspomnienia kilku pokoleń, szkolny rytm i wyraźne poczucie, że 60 lat to nie tylko liczba. 26 marca 2026 r. „Czwórka” świętowała jubileusz w obecności gości z oświaty, samorządu, duchowieństwa i osób, które przed laty same siedziały w tych samych ławkach.
- Uroczystość rozpoczęła się od hymnu i długiej listy gości
- Historia szkoły wróciła w słowach, zdjęciach i wspomnieniach
- Uczniowie domknęli jubileusz wzruszeniem i symboliczną sową
Uroczystość rozpoczęła się od hymnu i długiej listy gości
Jubileusz otworzył wjazd pocztu sztandarowego, a zaraz po nim wybrzmiały hymn państwowy i hymn szkoły. Ten początek nadał całemu wydarzeniu ton bardziej uroczysty niż szkolny – był w nim i porządek, i emocje, i wyraźny szacunek do historii miejsca, które przez sześć dekad wychowywało kolejne roczniki uczniów.
Gości przywitała dyrektor Elżbieta Kowalczyk, zapraszając do wspólnego przeżycia dnia pełnego wspomnień. Wśród obecnych znaleźli się m.in. senator RP Andrzej Pająk, Małopolski Kurator Oświaty dr Gabriela Olszowska, dyrektor Delegatury Kuratorium Oświaty w Krakowie Jarosław Chodźko, starszy wizytator Honorata Nowak-Kolec oraz burmistrz Wadowic Bartosz Kaliński. Byli też przedstawiciele rady miejskiej, powiatu, duchowieństwa, urzędu, szkół i przedszkoli, a także emerytowani nauczyciele, dawni pracownicy, rodzice i uczniowie.
Szczególnie mocno wybrzmiał moment, w którym ks. proboszcz Jarosław Żmija odczytał list okolicznościowy od biskupa Romana Pindla. To ważny znak dla szkoły, bo hierarcha diecezji bielsko-żywieckiej sam jest jej absolwentem, a więc jubileusz miał także wymiar bardzo osobisty.
Historia szkoły wróciła w słowach, zdjęciach i wspomnieniach
Po części oficjalnej przyszła pora na przemówienia. Głos zabierali zaproszeni goście, a każde wystąpienie niosło inny akcent – od gratulacji, przez wspomnienia, po odniesienia do tradycji szkoły i patrona, Władysława Broniewskiego. Piotr Hajnosz, dziś dyrektor biura poselskiego Filipa Kaczyńskiego, mówił jako absolwent, przywołując własne szkolne lata. Z kolei Maria Zadora, kierująca szkołą w latach 1981–1999, przypomniała o długim kawałku historii, który na trwałe wpisał się w jej rozwój.
W dalszej części nauczyciele prowadzący uroczystość opowiedzieli o dziejach „Czwórki”, wspierając narrację multimedialną prezentacją. Nie był to suchy zapis dat, ale opowieść o szkole budowanej przez ludzi – dyrektorów, wychowawców, uczniów i pracowników, którzy przez lata tworzyli jej codzienność.
Dyrektor Elżbieta Kowalczyk pokazała także, czym szkoła żyje dziś: mówiła o osiągnięciach uczniów i podejmowanych działaniach, a przy okazji podziękowała byłym dyrektorom i wicedyrektorom za ich wkład w rozwój placówki. W jej słowach wybrzmiała też wdzięczność wobec kuratorium, burmistrza oraz obecnych nauczycieli i pracowników, którzy dbają o szkołę na co dzień, często z dala od świateł jubileuszowej sceny.
Uczniowie domknęli jubileusz wzruszeniem i symboliczną sową
Najbardziej zapamiętywana część przyszła jednak wtedy, gdy na scenę weszli uczniowie. Przygotowany przez nich program prowadził gości przez kolejne lata istnienia szkoły, ale robił to nie przez daty, lecz przez emocje. Były recytacje, układy taneczne i piosenki, które przypomniały, że szkolna tradycja najlepiej żyje wtedy, gdy potrafią ją unieść młodzi ludzie.
W finale pojawił się tort jubileuszowy i poczęstunek przygotowany przez pracowników szkoły. Każdy z uczestników otrzymał też nietypową pamiątkę – „jubileuszową sowę” wydrukowaną na drukarce 3D. To drobny szczegół, ale dobrze pokazuje, jak szkoła łączy pamięć o przeszłości z nowymi technologiami i współczesnym sposobem pracy z uczniami.
Na końcu dyrektor podziękowała wszystkim, którzy pomogli w organizacji święta – uczniom, nauczycielom, pracownikom, sponsorom i osobom zaangażowanym w przygotowanie uroczystości. W Wadowicach ten jubileusz nie wyglądał jak formalny obowiązek. Bardziej jak spotkanie ludzi, którzy wiedzą, że szkoła to nie tylko budynek, ale pamięć, relacje i codzienna praca, z której po latach rodzi się historia warta świętowania.
na podstawie: Urząd Miejski w Wadowicach.
Ostatnie Artykuły

W „Czwórce” czas cofnął się o 60 lat podczas jubileuszu szkoły

Spytkowice usłyszały o oszustwach i prędkości - policja zebrała uwagi

Kwiecień w Strefie SOWA w Wadowicach - nauka, język i zabawa

Tekstylia nie trafią już do zwykłego kosza. Wadowice uruchamiają bezpłatną zbiórkę

Ryan Gosling w kosmicznej pułapce - WCK szykuje seanse Projektu Hail Mary

Na Delfinie przybyło suszarek, a kolejki po basenie mają wreszcie zniknąć

W Wieprzu policja ostrzegła uczniów - oszuści celują w seniorów

Strefa SOWA robi krótką przerwę. W WCK wróci z nową energią

Głośny wydech i 136 km/h - Audi w Jaroszowicach straciło prawo jazdy

Uczniowie weszli do wadowickiej komendy - policjanci pokazali kulisy służby

Marzanna wraca do rozmowy - i wiosna robi się bliższa

Elegancja bez wysiłku – jak wyglądać stylowo w każdej sytuacji?

Kasy do muzeum przeniosły się do Ogrodu Pielgrzyma i zmieniają sposób wejścia na zwiedzanie

