Podpalili lokal w Andrychowie dwa razy - finał z aresztem i izbą dziecka

20-latek trafił do tymczasowego aresztu, a 16-latek został umieszczony w policyjnej izbie dziecka po serii podpaleń lokalu gastronomicznego w Andrychowie. Policjanci z Komisariatu Policji w Andrychowie, przy wsparciu funkcjonariuszy z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie, namierzyli i zatrzymali dwóch sprawców. Budynek został ciężko zniszczony, a jego konstrukcja naruszona.
Policjanci ustalili, że do podpalenia doszło dwa razy. Pierwszy atak miał miejsce 24 kwietnia, a kolejny w sobotę 9 maja, tuż po godzinie 2.00 w nocy. Z ustaleń śledczych wynika, że dwóch sprawców oblało lokal łatwopalną substancją, a potem podłożyło ogień. Pożar wyrządził poważne szkody i osłabił konstrukcję budynku.
Bezpośrednio po zgłoszeniu ruszyły intensywne czynności operacyjne. W akcję włączyli się także krakowscy policjanci. Analiza materiałów i szybkie reagowanie na kolejne tropy doprowadziły do przełomu. Funkcjonariusze zabezpieczyli też przedmioty służące do popełnienia przestępstwa.
W toku działań ustalono, że związek ze sprawą ma 20-letni mieszkaniec powiatu wadowickiego. Zatrzymano go 11 maja na terenie powiatu oświęcimskiego. Następnie policja wytypowała drugiego współsprawcę. Okazał się nim 16-letni mieszkaniec powiatu legionowskiego, zatrzymany następnego dnia rano.
W miejscach zamieszkania obu sprawców policjanci zabezpieczyli odzież, zapiski i emblematy o charakterze nazistowskim, a także niebezpieczne przedmioty, w tym noże i scyzoryki. Jak wynika z ustaleń funkcjonariuszy, obaj mężczyźni należą do subkultury skinheadów.
Wczoraj pełnoletni podejrzany został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Wadowicach, gdzie usłyszał dwa zarzuty zniszczenia mienia oraz podpalenia lokalu. Za te czyny grozi mu kara pozbawienia wolności nawet do 10 lat. Prokurator skierował do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie i sąd przychylił się do niego. 20-latek spędzi w areszcie trzy miesiące.
16-latek trafił do policyjnej izby dziecka. Decyzją Sądu Rodzinnego i Nieletnich czeka na umieszczenie w Młodzieżowym Ośrodku Wychowawczym.
To jedna z tych spraw, które pokazują, jak szybko podpalenie zamienia się w kosztowną i groźną operację dla policji, prokuratury i sądu. Dwa ognie, poważne zniszczenia, nazistowskie akcenty i noże w zabezpieczonych rzeczach - taki zestaw od razu pokazuje, że śledczy mieli do czynienia z czymś znacznie poważniejszym niż zwykłe wandalizmy.
na podstawie: KPP w Wadowicach.
Ostatnie Artykuły

W WCK rusza półkolonia z paszportem odkrywcy i wyprawą w góry

Podpalili lokal w Andrychowie dwa razy - finał z aresztem i izbą dziecka

Urban i Pazdan w Wadowicach. Młode piłkarki zdobyły brąz

Turbacz dla wytrwałych. Wadowiczanie ruszą na długą górską pętlę

Noc Muzeów w domu Jana Pawła II. Zwiedzanie pójdzie dwiema ścieżkami

Strefa WCK przestawia zegar. Wieczór z Nocą Muzeów potrwa dłużej

W Wadowicach zabrzmi „Siła słowa”. Papieski wieczór z wielką obsadą

Wielki finał Pucharu Tymbarku z policyjnym przesłaniem dla młodych kibiców

Przewoźnicy zyskali pół roku więcej. Nowy wniosek trzeba złożyć wcześniej

Wadowicka biblioteka zaprasza na spotkanie z autorką historii o ołowianych dzieciach

Ponad promil i 2500 zł mandatu - rowerzystę zatrzymał patrol w Wadowicach

Dwa podpalenia tego samego lokalu w Andrychowie - policja zatrzymała dwóch mężczyzn

Samochód, który mówi o epoce - w Wadowicach o designie aut

