W Stryszowie pokażą pamiętniki Adama Makówki i ślady wojennego losu

W Stryszowie pokażą pamiętniki Adama Makówki i ślady wojennego losu

W stryszowskim dworze pojawi się opowieść zapisana nie w podręczniku, lecz w zeszytach i drobnych pamiątkach po jednym człowieku. Podczas wernisażu 23 maja o 15.00 Dwór w Stryszowie pokaże kameralną wystawę o Adamie Makówce – żołnierzu, świadku dwóch wojen światowych i walk o granice odrodzonej Polski. To właśnie trzy pamiętniki, medale, odznaki i kilka rodzinnych dokumentów mają złożyć się na historię, której w Stryszowie przez lata brakowało w zapisanej formie.

  • Trzy pamiętniki, które niosą więcej niż wspomnienie
  • Wykład, który dopowie historię jednej rodziny

Trzy pamiętniki, które niosą więcej niż wspomnienie

Adam Makówka, urodzony w 1892 roku i zmarły w 1968 roku, należał do tych mieszkańców Stryszowa, którzy przeżyli historię z bliska. Walczył podczas I i II wojny światowej, brał też udział w zmaganiach o granice odradzającej się Polski w latach 1918–1920. W miejscu takim jak Stryszów to szczególnie ważny trop, bo wielu uczestników tamtych wydarzeń wróciło do domu, ale niewielu zostawiło po sobie zapisane świadectwa.

Wystawa opiera się przede wszystkim na trzech pamiętnikach Makówki. Nie są to tylko wojenne notatki. Zapiski obejmują także rodzinne nazwiska, opisy przodków i krewnych, dzięki czemu pokazują nie tylko żołnierza, lecz także człowieka mocno osadzonego w lokalnej pamięci.

Na ekspozycji pojawią się również:

  • medale i odznaki należące do Adama Makówki,
  • przedmioty związane z jego pobytem w niemieckim stalagu,
  • książeczka służbowa Marianny Makówki, która pracowała w stryszowskim dworze jako opiekunka małej Anny Łubieńskiej.

To właśnie taki zestaw buduje siłę tej małej wystawy. Nie chodzi o wielki gest muzealny, lecz o uważne przyjrzenie się losowi, który łączy w sobie front, rodzinę i codzienność.

Wykład, który dopowie historię jednej rodziny

Program wernisażu nie ograniczy się do oglądania eksponatów. Podczas spotkania zaplanowano wykład Michała Makówki zatytułowany „Adam Makówka jako strażnik pamięci rodzinnej i świadek swojej epoki”. Taki kontekst może okazać się równie ważny jak same pamiątki, bo pozwoli spojrzeć na pamiętniki nie jak na zbiór starych kart, ale jak na świadectwo przechowane w domu przez kolejne lata.

Właśnie w tym tkwi wartość tej wystawy. Pokazuje, że historia miejsca nie zawsze kryje się w wielkich datach i pomnikowych narracjach. Czasem pozostaje w trzech zeszytach, w wojskowych odznaczeniach, w służbowej książeczce i w pamięci rodziny, która nie pozwoliła tym śladom zniknąć.

na podstawie: Informacja Turystyczna w Wadowicach.